If your mail client does not support HTML emails please click this link

PZU

Raport dzienny

« 2017-03-08 11:46:59 »
291
wzmianek
39
pozytywnych
244
neutralnych
8
negatywnych


Negatywne wzmianki:
 
2017-03-07 23:11:03 stevemaster Zgłosiłem do ubezpieczyciela szkodę z własnego AC. Dziś przyjechał rzeczoznawca i ocenił szkody. Po kilku godzinach dostałem maila, że wyceniają to na 1080 złotych. Chcę się odwołać, bo uważam, że naprawa wyniesie więcej Honda Civic '07 przedni błotnik do wymiany, drzwi do małego malowania, maska do małego malowania. Na ile mogę to wycenić? Moim zdaniem 2000 złotych to uczciwa kwota. #ubezpieczenia #samochody #pzu #motoryzacja
www.wykop.pl

 
2017-03-07 22:18:00 pejots Problem w tym że PZU nie chce wypłacić pełnej kwoty za lawetę, uznali że jest zawyżona według ich stawki.
forumprawne.org

 
2017-03-07 21:37:00 pejots Dzień Dobry. W skrócie byłem ofiarą wypadku drogowego, po wezwaniu policji ta orzekła że że nie jestem sprawcą wypadku. Wykonałem telefon do mojej ubezpieczalni (PZU) gdzie poprosiłem o zamówienie lawety przez nich, gdyż chyba w szoku nie pomyślałem o poszukaniu numeru osobiście. Wsiadając do lawety zostałem poinformowany że muszę wyłożyć pieniądze (300zł) za usługę i po otrzymaniu faktury mam zgłosić się z nią do siedziby PZU w celu zwrotu.Tutaj zaczynają się problemy, gdyż otrzymałem zwrot tylko 150 zł gdyż tyle według przelicznika PZU powinienem zapłacić za usługę lawety. Niestety dziś otrzymałem negatywną odpowiedz po mojej ponownej prośbie o zwrot całej kwoty. Dodam że laweta była oklejona w logo PZU i nie byłą przypadkową lawetą. Stąd moje pytanie czy jest szansa na odzyskanie pełnej kwoty kosztów za lawetę. Za każdą odpowiedz dziękuje i pozdrawiam.
forumprawne.org

 
Ręce mi opadaja,dostałem odpowiedz z PZU iz nie moga mi wypłacic odszkodowania poniewaz cyt. przedstawiona dokumentacja medyczna nie potwierdza,aby w dniu 01.01.2017 doszlo do wypadku.Przedstawiona w sprawie dokumentacja medyczna nie potwierdza jak doszło do pęknięcia śledziony – dokumentacja nie wskazuje na urazowe pęknięcie. Brak podanych okoliczności urazu.Co za ludzie tam pracują, zeznalem że przewrócilem sie 01.01.2017 kolo godz 19 a na pogotowie udalem sie w nocy o 4. Zgłosiłem sie 9 godzin po wypadku a nie tydzien. Bezposrednio po upadku czulem bol ale nie na tyle silny aby wzywac pogotowie dopiero z biegiem czasu bol sie nasilil i byl nie do wytrzymania.Gdyby kazdy czlowiek po poslizgnieciu sie, upadku czy jakim kolwiek uderzeniu wzywal pogotowie to karetki byly by oblegane.Z rozumowania PZU wychodzi na to ze trzeba spacerowac w obecnosci lekarzy pielegniarek itp aby odrazu wystawili nam papierek o wypadku.Od mojego upadku do wizyty na pogotowiu minelo 9 godz, na chlopski rozum gdybym przewrocil sie nie o 19 a o 7 rano dodajac 9 godz na pogotowiu bylbym o 16 czyli nadal 1 stycznia wiec wtedy nie bylo by problemu, co ja poradze że calosc wydarzyla sie w nocy gdzie 01.01.2017 zmienil sie na 02.01.2017Ma ktos jakiś pomysł co zrobic w takim przypadku??
www.forum-ubezpieczenie.pl

 
2017-03-07 13:02:00 jaaaa Przestrzegam przed PZU! Miałam ubezpieczone mieszkanie w PZU. Po zalaniu mieszkania nie zwrócono mi środków (NIC). Uznano, że rury pękły z mojej winy… Przy zakupie oczywiście nikt nie wspomniał o wyjątkach. Miałam mieć ubezpieczone wszystko od wszystkiego, niezależnie od winy. Wykupiłam również opcję dom – czyli fachowcy mieli przyjść i naprawić mi szkodę w mieszkaniu. Po 3 dniach przyszedł i powiedział, że nic nie da się zrobić i że ktoś się do mnie odezwie. Potem nikt się do mnie nie odzywał (i nie zamierzał - zamknęli sprawę nie powiadamiając mnie), musiałam wydzwaniać i stracić kilka dni urlopu. Przez PZU byłam ponad 1,5 tygodnia bez ogrzewania i wody w środku zimy!!!!!! Jedyna infolinia gorsza od ORANGE. Historia jest o wiele dłuższa. Szkoda łez.
ubea.pl

 
2017-03-07 12:43:00 CmaZ Witam, jestem nowy więc proszę o wyrozumiałość. Zacznę od początku: Jakieś 2 tygodnie temu miałem kolizje, wina leży po stronie drugiego kierującego, jest on ubezpieczony w PZU, ja zaś w Generali, przyjechał rzeczoznawca z jego ubezpieczalni, oglądnął porobił zdjęcia, koszty naprawy wycenili na 6,5tyś, więc dostałem szkode całkowitą 4100, plus wrak wycenili na 1500. Problem polega na tym że jest to za mało, pojazd w czasie kolizji był wystawiony w serwisie aukcyjnym za cene 8,5tyś i nie oszukując się zainteresowanie nim było bardzo duże. Nie wiem co robić dalej. Dzwoniłem już do mojej ubezpieczalni gdyż chciałem aby od nas przyjechał rzeczoznawca i zajął się tym, lecz odmawiają pomocy. Znajomy stwierdził że skoro rzeczoznawca był z Pzu to pewnie zrobił wszystko na korzyść tamtego Pana. Co dalej ? Wysłałem odwołanie, załączyłem fotografię z serwisu aukcyjnego pokazującą zainteresowanie ogłoszeniem, ale myślę że PZU raczej się tym nie przejmie. Czekam na jakieś prozpozycje z waszej strony, jeżeli coś jest nie jasne to proszę pytać gdyż możliwe że coś namieszałem. Pozdrawiam, Adrian
forumprawne.org

 
2017-03-06 11:03:00 marko Mieszkam w bloku na czwartym piętrze pod dachem. Ostatnio po deszczu zaczął przeciekać sufit i zrobiła się duża plama na suficie (do odmalowania cały pokój). Zadzwoniłem do PZU. Załatwiania było mnóstwo, rzeczoznawca papiery róznego rodzaju kilka telefonów, wizyta w domu i czas na decyzję. W tym czasie nie można było nic z tym zrobić. Spółdzielnia zalepiła dach więc mozna już było to usunąć. Szoku dostałem po wycenie z PZU przyznali 110 zł. Oczywiście znów napisałem odwołanie telefony, spotkanie i podwyższyli na 150 zł. Ubezpieczenia są dobre jak nic złego się nie dzieje , jak jednak już coś się stanie to szkoda gadać.
biznes.interia.pl

 
2017-03-05 20:09:30 Mikołaj Malicki W PZU wyliczył mi przy pełnych zniżkach 2200 ale ze mam karę z automobilklub klubu to wyszło 530zl
www.facebook.com