If your mail client does not support HTML emails please click this link

PZU

Raport dzienny

« 2017-08-29 11:09:29 »
138
wzmianek
9
pozytywnych
119
neutralnych
10
negatywnych


Negatywne wzmianki:
 
2017-08-28 20:55:51 Anna Antosiak Mnie poinformowano w oddziale PZU że karencja to 12 miesięcy wstecz od daty porodu.
www.facebook.com

 
2017-08-28 17:17:51 Dobry Duszek znam to.. kupiona tylko sony m5 miałam 2 dni, bo kolejne 3 tygodnie było w naprawie :/ wciaz sie zawiesza i zacina.. ale w serwisie nie widza problemu.. teraz wysiadł mi mikrofon.. zobaczymy ile bedzie w naprawie i czy problem zniknie.. miałes szczescie @Krzysztof Kalinski, ebo ja pisałam wszedzie na tweeta i na fb..
www.youtube.com

 
2017-08-28 06:02:00 hak64 Fotki niestety nie porażają jakością i trudno mi ocenić, czy drzwi kwalifikują się do wymiany (jeśli mają wgniecenia z widocznymi krawędziami, to tak). Czy do oględzin był zdejmowany zderzak? Przy takich uszkodzeniach powinno się go zdjąć, bo jeśli ma urwane, lub pęknięte elementy mocujące, to konieczna jest wymiana.pralf1 napisał(a):Więc chyba najlepiej w ASO naprawić bezgotówkowo? Ubezpieczyciele coraz częściej kwestionują faktury wystawione przez warsztaty, te zaś bronią się zapisami w umowach o takiej mniej więcej treści: "czego nie zapłaci ubezpieczyciel, zapłaci właściciel".Jak dla mnie, to jest szkoda na około 7 tyś (z wymiana zderzaka błotnika i drzwi), ale rzeczywisty koszt naprawy zależy także od stanu zawieszenia, bo jeśli masz uszkodzone felgi, to być może i zawieszenie ucierpiało. pralf1 napisał(a):Ja wycenilem w moim PZU i decyzja na 3000 zł.Trudno mi się do tego ustosunkować nie widząc kosztorysu, ale 3 tyś ledwie pokrywa koszt lakierowania (a gdzie części zamienne?).
forum.vwgolf.pl

 
2017-08-28 00:18:46 Tomasz Ellwart Co za kretyn. Właśnie przez takich ludzi, gdy normalny człowiek potrzebuje auta zastępczego niezbędnego do pracy ciężko mu je zdobyć , albo musi za nie słono płacić. Może nie każdy zdaje sobię sprawę że za remont tego celowo niszczonego auta zapłacą po części wszyscy klienci firmy ubezpieczeniowej.
www.youtube.com

 
2017-08-27 21:08:00 Arkadiusz pracowałem i miałem wypadek okazało sie ze potrącali składki z wypłaty a nie opłacali składek PZU do dzis po sądach z nimi latam kupe kasy mi wiszą i co?
www.gowork.pl

 
2017-08-27 12:13:00 marzan Nie rozumiem, dlaczego w ogóle rząd z pieniędzy podatnika pomaga tym wszystkim właścicielom marnie położonych, skleconych z byle czego albo po prostu przeraźliwie starych dachów. Jeśli wiatr przetacza się pasem szerokim na kilometry przez daną okolicę i rozwala 1 na 10 budynków, to mamy jasny sygnał, że z tym budynkiem coś było nie tak, a nie z siłami przyrody. Więc jeśli już pomoc rządowa - to przy ustalaniu taryf ubezpieczeniowych, by to jakieś PZU i jego klienci pokrywali koszty katastrof i sama ofiara takowej TEŻ się dołożyła do systemu - a nie, jak dziś, pasożytowała na podatnikach. Poza wszystkim, jest to brutalne łamanie konstytucyjnej równości obywateli: taka sama ofiara wiatru dostanie albo nie dostanie 200 tys zł od rządu, zależnie od tego, czy miała pecha i jej jednej dach wyrwało, czy miała farta i zerwało jej dach tak jak 1000 innych posiadaczy marnych dachów - wobec czego władza wyciąga forsę i zaczyna rozdawać.
biznes.onet.pl

 
2017-08-27 12:02:00 Felvis Zgadzam się.Konsultantów znajdziesz fajnych. Ale też nie ma megawięzi bo każdego dnia masz inne stanowisko. O ile Ci je przydzielą. Pracowałam tam półtora miesiąca.Właściwie rzuciłam ją jak tylko zrobiłam te wymagane 50 godzin. Plusy: -mało ich jest ale lokalizacja fajna(kbc) -duża firma minusy: -stawka mierna,ciężko zrobić wyższą stawkę -przydzielają godziny jak chcą (żałośnie Ci skracają albo nie dają zmiany) -procedury,odpowiedzialność -mają gdzieś nowego pracownika,szkolenie jest niewystarczające, na mnie pierwszego dnia wydarła się starsza konsultantka -brak darmowych napojów -brak umowy o pracę -brak karty wejściowej (lol,są tam wrażliwe dane a wpuszczają wszystkich jak leci,dostaniesz ją po kilku miesiącach) -żałośni liderzy -wsparcie niekompetentne i niemiłe -Brak multisporta -Brak opieki medycznej (na projekcie opieka medyczna-buhahaha) Znalazłam po 1,5 miesiąca inną pracę. Nie polecam. Chyba, że naprawdę desperacja. Ale nie bez powodu jest tyle ich ofert w siecie.
www.gowork.pl

 
2017-08-27 09:34:00 tru Tak na marginesie, jak tam wypłaty odszkodowań oraz pomoc rządu? Pisowskie PZU jakoś tak nieśpieszno ruszyło, reszcie też nie bardzo uśmiecha się wywiązywać z zobowiązań. Mieszkańcy zrujnowanych terenów powinni wystawić odpowiednią laurkę, żebyśmy wiedzieli jakiego ubezpieczyciela omijać szerokim łukiem.
biznes.onet.pl

 
2017-08-25 08:54:00 dvd A co się dziwisz jak w zarządzie PZU siedzą pociotki pisowców, sprzątaczka prezesa i inni podobni nie mający zielonego pojęcia o ekonomi.
www.money.pl

 
2017-08-24 17:49:00 ostry4td Witam. Sprzedałem już ponad rok temu motocykl, umowę zaniosłem do urzędu komunikacji i do oddziału PZU gdzie był ubezpieczony jak bozia przykazała Dwa tygodnie temu przyszedł list z kancelarii radców prawnych którzy okazali się windykatorami rzekomo nieopłaconej polisy. Wysłałem im zdjęcie umowy sprzedaży z pieczątką PZU "WPŁYNĘŁO" i datą jej dostarczenia. Rozmowa przebiegła kulturalnie, minęły dwa tygodnie i do tej pory się nie odezwali. Kilka dni temu znowu przyszedł list oczywiście nie na mój adres korespondencyjny tylko na stary z polisy. Tym razem od innego windykatora, po prostu innej firmy ale chodzi nadal o tą samą polisę. Zadzwoniłem, pani była uprzejma i powiedziała że pomimo tego, że minął już termin przeznaczony na zapłatę tej należności mam wysłać jej zdjęcie tej umowy. Wysłałem i za kilkanaście minut dostałem email z prośbą o kontakt. Zadzwoniłem, odebrał gość który prowadzi moją sprawę i powiedział, że termin na zapłatę minął, i nie interesuje go ta umowa którą im wysłałem. Dał mi do zrozumienia że i tak muszę to zapłacić. Olałem to, ale wydzwaniają do mnie już od kilku dni co co mnie denerwuje. PZU powiedziało mi, że to ich wina bo nie wiedzą co stało się z moją umową i przepraszają, ale windykatorzy dalej dzwonią... PZU zamiast się ze mną skontaktować, zapytać od razu sprzedało moje dane najpierw jednej firmie windykacyjnej, później drugiej... Czy to zgodne z prawem, mogę coś z tym zrobić?
forumprawne.org