If your mail client does not support HTML emails please click this link

PZU

Raport dzienny

« 2016-07-04 09:51:19 »
1203
wzmianek
205
pozytywnych
993
neutralnych
5
negatywnych


Negatywne wzmianki:
 
2016-07-04 09:37:09 Julita Lemanowicz PZU -NIKOMU NIE POLECAM. Od dwóch miesięcy nie moge sie doprosić aby KTOKOLWIEK od nich wysyłam maila o treści "wyrażam zgodę" do warsztatu, który miał naprawiać moje auto, aby ten zwrócił mi pieniadze. OPIEKUN SZKODY MA MNIE W DUPIE choc panie z infolini wysyłały notatek juz milion razy. NIGDY WIĘCEJ UBEZPIECZEŃ Z PZU, Do zobaczenia w sadzie bo moja cierpliwość sie juz skończyła!
www.facebook.com

 
2016-07-03 22:00:51 Max Khviadutsik PZU oszuści
www.facebook.com

 
2016-07-02 16:53:25 Jan Sadowski PZU Wojażer... Miałem (a właściwie MAM jeszcze wątpliwą przyjemność korzystania z tego ubezpieczenia). Żart, kpina i strata pieniędzy. Pozwolę sobie pokrótce opisać moje wrażenia... Miałem wypadek będąc w USA. Nic wielkiego, wstając do płączącego syna w nocy poślizgnąłem się i przywaliłem nogą w stolik nocny na tyle nieszczęśliwie, że oderwałem paznokieć z dużego palca. Telefon do PZU i jazda do szpitala. Jest 8 marca. Pani na infolinii informuje mnie, że będą potrzebować ode mnie rachunku ze szpitala oraz pisma, które zwolni szpital z tajemnicy lekarskiej. Pani informuje mnie, że to pismo jest potrzebne, żeby kompletną dokumentację medyczną ze szpitala mógł uzyskać ich "rezydent na miejscu". Dostaję mailem wzór takiego pisma. Podpisuję i wysyłam do PZU. Jest 11 marca Po pewnym czasie dzwonię do PZU z pytaniem jak moja sprawa. Wtedy dowiauję się, że wyciągnięcie dokumentacji jest jednak moim obowiązkiem. Pytania o to, dlaczego nikt mnie o tym wcześniej nie ponformował oraz po co w takim razie było pismo dla "rezydenta" mimo wielokrotnego zadawania pozostają do dziś bez odpowiedzi. Cóż, na szczęście byłem jeszcze na miejscu, więc jadę do szpitala, ale co miałbym zrobić, gdybym był już w PL? Wysyłam dokumentację. Jest 17 maja (tak, nikt, ale to NIKT z PZU w okresie od 8 marca do 16 maja[!!!] nie pofatygował się mnie poinformować o brakującej dokumentacji) Decyzję o zapłacie rachunku PZU, a właściwie ich podwykonawca, firma Mondial-Assistance wysyła do mnie 16 czerwca, kiedy drżę już odbierając pocztę, w strachu przed komornikiem lub sądowym nakazem zapłaty... Wg umowy "PZU wojażer" ubezpieczyciel ma 30 dni na załatwienie sprawy + ewentualne 14 dni jeśli wystąpią jakieś niejasności. W moim przypadku sprawa ciągnęła się od 8 marca do 16 czerwca (a właściwie jeszcze się ciągnie, ponieważ nadal czekam na decyzję w sprawie rachunku z oddziału radiologicznego, a jest 2 lipca...) przy czym pani likwidator twierdzi, że problemu nie ma, bo dokumentację wysłałem 17 maja. Nie widzi też problemu w tym, że dokumentację wysłałem tak późno z powodu błędnych informacji, które sama mi podała w marcu. Na koniec należy dodać, że obsługa klienta stoi na poziomie katastrofalnym. Można prosić telefonicznie i mailowo o kontakt z kimkolwiek tygodniami i się nie doprosić. Zadawac pytania i nie doczekać się odpowiedzi (ja od maja czekam, żeby ktoś mi wytłumaczył po co wysyłałem to pismo dla "rezydenta" skoro potem sam musiałem lecieć do szpitala po dokumentację) Oczywiście będę składał reklamację, kiedy tylko doczekam się decyzji w sprawie ostatniego rachunku... Pewnie w okolicach Bożego Narodzenia... Krew, pot, łzy i nerwy. Jedno z najdroższych ubezpieczeń podróżniczych na rynku, kompletnie niewarte swojej ceny. Stanowczo odradzam i będę odradzał każdemu. Zanim sprawa znajdzie swój koniec to chyba mi ten stracony paznokieć zdąży odrosnąć... Także, jeśli nie jesteś, drogi czytelniku, osobą medialną, współpracującą z PZU tak jak pan Gonciarz to poszukaj innego ubezpieczyciela. Dla PZU jesteś nikim...
www.facebook.com

 
2016-07-01 12:27:00 mieszkańcy Uwaga!!! pzu sa to. złodziej ubezpieczeniowy analezne odszkodowanie odbierzesz tylko sądownie ito nie zawsze
moto.wp.pl

 
2016-06-29 23:46:23 Kamil Kowalik To nawet PZU takie wałki kroi. Masakra.
www.facebook.com