Negatywne wzmianki:
Witam. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ja z PZU sądzę się już dwa lata, a sprawa trwa od 2012 roku. Najśmieszniejsze w tym jest, że nie sądzę się o moje odszkodowanie tylko o moje uniewinnienie, gdyż "mądre" głowy z pzu wymyślili sobie, że zrobią taki numer, iż podadzą mnie o próbę wyłudzenia odszkodowania aby nie musieć wypłacać pieniędzy i niech się martwię. Oczywiście decyzja odszkodowania była odmowna ale nic nie mogę zrobić w Sądzie Cywilnym, gdyż toczy się postępowanie przeciw mojej osobie. Podałem pzu o naruszenie dóbr osobistych... to samo.. Do zakończenie postępowania karnego co do rzekomego wyłudzenia wszystko zawieszone.. Dużo by opisywać. dla mnie może trwać to latami ja nie odpuszczę i nawet po mojej śmierci zapłacą za to co muszą, jak nie Mi, to mojej Rodzinie gdyby oczywiście mnie zabrakło, a na to właśnie liczą. Liczą, że człowieka zmęczą i odpuścimy jak większość ludzi. Nie poddawaj się i idź do Sądu z tym. Najlepiej zrób własną opinię rzeczoznawcy etc. Też myślę nad poinformowaniem mediów. tylko sam nie wiem jak to odbierze Sąd przed którym się teraz tłumaczę, że to nie jest tak jak twierdzi pzu ... Jak chciałbyć pogadać na temat tych mediów to mój mail: g 8 bodo @ wp . pl Pozdrawiam.
www.ubezpieczenie.com.pl
|
Oddział PZU życie 20.12.16 zgłosiłem się z polisami o wypłatę świadczenie z tyt . zgonu teściowej i mamy żony. 20.01. 17. w banku brak przelewu świadczenia. Dzwoniąc wysłuchałem przez 5 do 7 min muzyczki (raczej szmeru). Zgłaszając sprawę podałem nr telefonu, mail, adres, było mowa o mój akt ślubu ale nikt przez miesiąc nie zgłosił, że jest konieczny. Sprawa żony (córki zmarłej) okazało się przy okazji że nie jest wcale zgłoszona. Opłacamy składki przez przeszło 50 lat, nikt w dobie komputerów nie widzi sprawy a/a, nazwie to delikatnie b..lem. Kto płaci za minuty z muzyczką może pzu dorabia, przed komputeryzacją był tel. po prosu zajęty, dziś czas zajęty jest przez inform. panie a ja płacę.
www.ubezpieczenie.com.pl
|
|