kilka miesięcy temu miałam wątpliwą przyjemność uczestniczenia w rozmowie kwalifikacyjnej. To była najgorsza rozmowa w moim życiu. Pani z HR się spóźniła (nie przeprosiła za spóźnienie), rozmowę prowadziła w sposób "atakujący" (m.in.przerywała moją wypowiedź, nie pozwalała dokończyć zdania), a na koniec przeszła chyba samą siebie. Podała do rozwiązania jakieś zadanka w excelu. Około...10 zadań (2-3 banalne i szybkie i reszta na chwilę zastanowienia). Do końca "zaplanowanego" spotkania zostało niecałe 10 minut. Zapytałam ile czasu zajmuje średnio rozwiązanie tego testu, Pani powiedziała coś w stylu, że to raczej nie ma znaczenia, bo mi zostało i tak tylko 10 minut... Bardzo się cieszę, że tam nie pracuję. Po takim employer brandingu moja noga dłuuuugo tam nie postanie ;) Pozdr!
www.gowork.pl
|